Ciul mol czyli walki kogutów

„Wiesz gdzie mogę znaleźć ciul mol (walki kogutów)”? – zadaje po raz setny pytanie chodząc od rikszarza do rikszarza. Większość z nich nie wie, albo nie chce zawieść po niskim kursie. Po godzinie poszukiwań znajduję odpowiednią osobę za właściwą cenę. Kilka minut później znajduję się na tylnym siedzeniu motoru i jadę na obrzeża Phnom Pehn stolicy Kambodży, w miejsce gdzie odbywają się walki kogutów.

Historia walk kogutów

Walki kogutów są znane w Kambodży od ponad tysiąca lat. Na południowej ścianie Bayon, jednej z świątyń Angkor Wat należącej do siedmiu cudów świata, wśród płaskorzeźb opisujących ówczesne życie można znaleźć sceny walk kogutów. Za czasów istnienia imperium Angkor, którego powstanie datuje się na XI wiek n.e., rolnicy szukając rozrywki po ciężkim dniu pracy, tuż przed zachodem słońca organizowali walki zwierząt. Walkom nieodzownie towarzyszyło wino palmowe i hazard. W Kambodży oprócz walk kogutów do dzisiaj organizuje się walki krów, niektórych insektów oraz pewnych gatunków ryb.

Organizacja

Obecnie walki kogutów odbywają się w dni wolne od pracy, głównie na wsiach lub obszarach podmiejskich. Jednym z takich miejsc jest arena zbudowana na obrzeżach Phnom Pehn. W każdą niedzielę punktualnie w południe zaczynają się „ciul mol” czyli walki kogutów. Kiedy przybywam wciąż trwają przygotowania. Jestem jedynym cudzoziemcem i zdaje się, że nie było ich wcześniej wielu, bowiem ludzie reagują na moją obecność z entuzjazmem i zaciekawieniem. Widowiska takie najczęściej organizowane są przez mafię. Przez pierwsze minuty badam atmosferę i nastroje ludzi. Kiedy czuję, że nic mi nie grozi wyciągam aparat. Ludzie okazują się przyjaźni, pytają dla jakiej gazety pracuję, wołają abym zrobił zdjęcie z ich kogutem, bo ich to „prawdziwy champion”. Niestety w czasie trwania walk organizatorzy nie pozwalają robić zdjęć, co jest sporym utrudnieniem, aby je jednak robić.

{gallery}ciul1{/gallery}

Widowisko

Widowisko zaczyna się od oficjalnego ważenia kogutów, których przeciętna waga wynosi 2,5 do 3,5 kilogramów. Oficjalne ważenie rozstawia zawodników przydzielając każdego do odpowiedniej kategorii wagowej. Każdy z właścicieli przyjeżdża z co najmniej trzema ptakami. Są one miesiącami przygotowywane są do walki. Ceny za najlepiej walczące dochodzą do 300 dolarów. Przed samą walką odbywa się specjalne przygotowanie. Koguty są myte, część piersiowa pod skrzydłami wygalana – pozwala to później na ocenę odniesionych ran. Ostatnim etapem jest dołączenie do jednej z łap dodatkowego pazura, śmiercionośnej broni każdego z kogutów. Gong rozpoczyna walkę. Na widowni gromadzi się około trzystu widzów. Każdy krzyczy szukając bukmachera i palcami ustala sumę zakładu. Oficjalną walutą Kambodży jest „real”, jednak w takich miejscach obowiązuje wyłącznie amerykański dolar. Czas walki wynosi 10 minut, większość kończy się przed czasem. Przed walką właściciele zwierząt wydają się spokojni, nie złoszczą swoich na zawodników, nie krzyczą. Koguty, przygotowywane od miesięcy, mają świadomość po co tu są, większość z nich to doświadczeni zawodnicy. Kiedy z dźwiękiem gongu właściciele puszczają koguty do walki, przechodzą one natychmiastowo do ataku. Walka jest niewyobrażalnie szybka. Koguty robią uniki, przeskakują nad sobą, czasem ustępują na moment, zbierając siły, aby za chwilę zaatakować ponownie. Kambodżanie dokładnie wiedzą, który kogut dominuje, jeszcze w czasie walki zmieniają zakłady, zwiększają sumy. W porównaniu z wielkością areny, koguty wydają się małe, a zachowanie widowni momentami bardziej porywające niż sama walka. Na twarzach widoczne jest ogromne napięcie, sumy o które się gra dochodzą czasem do kilku tysięcy dolarów. Walka kończy się najczęściej w sposób jednoznaczny, tj. przez „knock-out”. Wiele kogutów traci życie, są śmiertelnie ranione pazurem albo zadziobywane przez przeciwników.

Walki kogutów w życiu publicznym

Kilka dni później, w jednej ze słynnych kafejek Phnom Pehn zamówiłem kawę i zacząłem czytać lokalną gazetę „Cambodian Daily”. Na pierwszej stronie ku mojemu zaskoczeniu znalazłem artykuł o walkach kogutów. Okazuję się, że walki nie tylko odbywają się legalnie, ale mają poparcie lokalnego rządu. Gazeta informuję, że już niedługo w Takeo w stanie Putsar odbędą się pierwsze w historii Kambodży Mistrzostwa Walk Kogutów. Organizatorem zawodów jest gubernator stanu Putsar, który udostępnił państwowe lokale, w których odbędą się walki. Wsparcia udzielił Przewodniczący Rady Ministrów Kambodży Seng Savorn, który pomógł w organizacji medialnej mistrzostw. Gazeta cytuje jego słowa „Lubię oglądać walki kogutów, zapominam na moment o polityce, relaksuję się”. Całkowitą nowością jest transmisja walk przez telewizję. Główną nagrodą Mistrzostw jest Toyota Camry, dla zdobywców drugiego miejsca motor, trzeciego tysiąc dolarów. Od stycznia ponad czterdzieści zespołów, z co najmniej trzydziestoma kogutami każdy, rywalizowało o wejście do finałów z tego zakwalifikowało się tylko osiem. Oficjalnie podczas trwania walk zakłady bukmacherskie są zabronione. „Wyłącznie właściciele kogutów uczestniczących w mistrzostwach mają prawo obstawić do 200$ na jedną walkę, co pozwoli pokryć koszty uczestnictwa w turnieju”, tłumaczy organizator konkursu. Nieoficjalnie walki nie miałyby sensu gdyby hazard nie stanowił ich części.

{gallery}ciul2{/gallery}

Dylematy

Na terenie Azji, oprócz Kambodży walki kogutów są formą rozrywki, także w Wietnamie, Indonezji i na Filipinach. W tej części świata łamanie praw zwierząt jest niestety pewną abstrakcją w odniesieniu do nie przestrzegania podstawowych praw człowieka i wartości samego życia ludzkiego, która jest niekiedy niewyobrażalnie niska. Przedstawiciele ochrony praw zwierząt protestując przeciwko organizowaniu walk argumentują, że są one wykorzystywaniem i torturą zwierząt. W naturalnym środowisku koguty się nie zabijają. Walki służą jedynie ustaleniu stosunku podległości alfa – beta, toczą się o samice, służą prezentacji siły i ustanowieniu dominacji. Niewątpliwie walki kogutów są nadużywaniem praw natury, jednak w Azji są one częścią kultury i długo jej nic nie zmieni.

Wojtek Wójcik, Kambodża, 23-11-2007

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.