XpressivE – „PreLudium”

XpressivE to grupa utworzona przez doświadczonych muzyków ze Śląska, a historia ich działalności sięga połowy lat ’90. Po wielu burzliwych przejściach zespół zawiesił działalność, by powrócić w 2012 roku w nowym składzie i z nieograniczonym potencjałem twórczym.

XpressivE niełatwo sklasyfikować, bo pomimo deklaracji muzyków do fascynacji wieloma artystami, zespół ma własny, rozpoznawalny styl, w którym trudno doszukiwać się wpływów twórczości innych wykonawców. Próbując zdefiniować styl XpressivE można pokusić się o przywołanie takich gatunków jak prog-rock, rock, metal, czy muzyka elektroniczna, co jednak wciąż nie oddaje pełni obrazu, bo sposób, w jaki XpressivE łączy style sam w sobie jest niepowtarzalny i daje początek czemuś, co dotąd jeszcze nie zaistniało na polskim rynku muzycznym.

Biorąc do ręki pięknie wydaną mini EP-kę „PreLudium”, nie wiadomo czego się po niej spodziewać. Rozpoczynające nazwę zespołu charakterystyczne duże „X” nie pozostawia wątpliwości, że otrzymujemy od XpressivE zagadkę. Czy miłą? Rzut oka na teksty daje pewność, że nie ma tu miejsca na banały i nieudolne, ale konieczne wypełniacze linii wokalu – już na tym etapie przeszywa słodki dreszcz ekscytacji. Dodatkową zachętę do zapoznania się z materiałem na krążku stanowi okładka – eteryczna, wręcz oniryczna. Zamazana w tle sylwetka oraz rozłożona w przyjaznym geście dłoń zapewniają, że to spotkanie będzie tajemnicze i bardzo intymne.

Płytę otwiera jedyny polskojęzyczny, najbardziej liryczny z utworów, „Ostatnia z kart”. Tutaj dreszcze znów same tańczą po całym ciele, a doznania są tak przenikliwe, że wbrew rozsądkowi, ten właśnie numer ma się ochotę zapętlić w odtwarzaczu. Niezwykłe emocje zawarte w wokalu i tekście, przemieszane ból, złość i żal zyskują na sile dzięki narastającej do samego końca muzyce. „No Forgiveness” to drugi z trzech zawartych na EP-ce numerów. Ta kompozycja niepokoi zmysły zmiennością klimatu. Płynna zwrotka przechodzi do rozedrganego refrenu, co tworzy doskonałą całość z gorzkim, lecz bardzo prawdziwym tekstem. Ostatni utwór na płycie to gęsty i drapieżny „Animal” rozpoczynający się wyciem syren, które można odebrać jako ostrzeżenie dla tych, którzy nieustannie toczą i przegrywają wewnętrzną walkę ze swoją dziką naturą. Na uwagę zasługuje tu fantastyczne solo na klawiszach ciągnące się od połowy numeru do samego końca.

Płyta pełna jest sprzeczności, co czyni ją jeszcze ciekawszą w odbiorze. Rozległe przestrzenie przepięknych linii klawiszy Piotra Nowaka zderzają się z wyrazistą sekcją rytmiczną Karola Nowaka i Władka Kołodziejczyka, a przemyślane teksty przenikają soczyste dźwięki gitary Adama Wosza. Dodatkowym atutem płyty, rozpoznawalnym już podczas pierwszego przesłuchania, jest niezwykły głos Andrzeja Kwiatkowskiego. Łatwość, z którą pokonuje skale wręcz zdumiewa, a wielowymiarowa barwa jego głosu wymyka się wszelkim porównaniom.

Zawierająca zaledwie trzy nagrania mini EP zaskakuje różnorodnością dźwięków, barw i rozpiętością nastrojów, a to tylko preludium do pełnego krążka. Co będzie można na nim usłyszeć? Niech to pytanie słodko dręczy miłośników dojrzałej i mądrej muzyki, a odpowiedź z pewnością wkrótce popłynie z krwioobiegiem wrażliwych słuchaczy.

XpressivE - PreLudiium

image description

Anna Jankowiak

 

XpressivE:
Andrzej Kwiatkowski – wokal
Piotr Nowak – instrumenty klawiszowe
Karol Nowak – perkusja
Adam Wosz – gitara, gitara akustyczna
Władysław Kołodziejczyk – gitara basowa

 

„PreLudium”
1. „Ostatnia z kart” – 4:12
2. „No Forgiveness” – 3:24
3. „Animal” – 4:37

 

Oficjalna strona XpressivE
Profil Facebook XpressivE

 

 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *