„Mamy nadzieję, że tą płytą coś zamieszamy” – rozmowa z zespołem Funky Tank

„Warszawa Walcząca”, to bonus track, który odbiega nieco tematem od całej płyty. Możecie coś o nim powiedzieć?

Zbyszek: Tak. Przygotowaliśmy ten numer świadomie. Już rok temu myśleliśmy, żeby go zrobić na siedemdziesięciolecie Powstania Warszawskiego i rzeczywiście skomponowaliśmy go właśnie z tą myślą. W tym roku na pewno będzie o nim głośno, przynajmniej w miesiącu poprzedzającym Powstanie, czyli lipcu. Będziemy starać się puszczać go gdzie się da, w każdej warszawskiej – i nie tylko – stacji. Zatem tak, to taki przemyślany strzał.

Dochodzą mnie słuchy, że w produkcji jest też teledysk.

Zbyszek: Rzeczywiście, jesteśmy w trakcie kręcenia teledysku do „Warszawy walczącej”. Myślę, że efekt będzie ciekawy, tym bardziej że składa się z dwóch części: jednej z tekstem, drugiej instrumentalnej. Chcemy zrobić z tego coś na wzór filmu.

Piotr: W planach jest też jeszcze „Mega hit w sieci”.

Zbyszek: Faktycznie mamy na niego jakieś pomysły i już  się przygotowujemy. On prawdopodobnie też niebawem się pojawi, a przynajmniej jakieś zajawki o tym teledysku, jak również o „Warszawie walczącej”.

Funky Tank - „Funky Reggae Roll”Okładka płyty, to reprodukcja obrazu Andrzeja Cisowskiego. Jak to się stało, że akurat ten obraz jest wizytówką Waszego krążka i czego dotyczy ta ognista debata przy stole?

Zbyszek: Andrzej Cisowski to nasz przyjaciel, do którego sam świadomie chodziłem po to, żeby nam skonstruował okładkę. Zaczął od tego, że narysował nam okładkę węglem. To jest obrazek, który można zobaczyć w środku książeczki. Często jednak przechodziłem z kolegami koło takiego obrazu, który leżał u Andrzeja w pracowni porzucony i chyba niedokończony. Któregoś dnia odważyłem się i powiedziałem: „Wiesz, Andrzej, to co narysowałeś węglem jest super, ale gdybyśmy mieli taką okładkę, jak ten porzucony obraz, który stoi pod ścianą, to byłoby coś!”. A on odpowiedział: „Dobrze, ok, nie ma sprawy – zrobimy taką okładkę”. Tak właśnie powstała nasza rewelacyjna okładka. Zresztą postaraliśmy się, żeby płyta była pięknie wydana – tak by zachęcić wszystkich do kupienia wspaniale wydanego krążka. Jest tu książeczka, są teksty, to taka kopalnia wiedzy o nas. Wszystko tu macie.

Jeśli zaś chodzi o dyskusję przy stole obrad, którą widzimy na okładce, to sprawa jest na razie bardzo tajemnicza, ale wszystko się wyjaśni kiedy wypuścimy kolejny nakład „Funky Reggae Roll”. Jedyne co w tej chwili mogę zrobić, to zachęcić wszystkich do jak najszybszego zakupu naszej płyty, bo już wkrótce jej pierwszy nakład będzie białym krukiem. Obserwuję rynek muzyczny od wielu lat i jestem pewien, że już za chwilę ludzie będą pierwsze wydanie wyrywać sobie z rąk!

Jak jednym słowem opisalibyście tę płytę?

Zbyszek: Jednym na pewno się nie da, bo krążek jest zbyt barwny na takie obostrzenia. Ja opisałbym ją tak: amorficzna beztroska, musujący entuzjazm, zapach wiatru, olśniewająca przestrzeń, spokój lawendy, kojący uśmiech, czysta energia.

Pytanie z gatunku podchwytliwych: wydawcą płyty jest Tchórzliwy Zbiornik Production jak trafiliście na tę wytwórnię?

Zbyszek: Tchórzliwy Zbiornik Production jest to nasza wytwórnia, której nazwa powstała w nietypowy sposób. Chciałem sprawdzić jak elektroniczny translator przetłumaczy nazwę Funky Tank i w odpowiedzi dostałem nazwę Tchórzliwy Zbiornik. Stwierdziłem więc, że nasza firma, która wyda płytę będzie się nazywać Tchórzliwy Zbiornik Production – wyszło przepięknie! Nazwa jest genialna i będziemy się tego trzymać przy każdej płycie. Chyba że będzie chciała nas wydać jakaś olbrzymia firma, to wtedy będziemy podwydawcą.

Wspomniałam o konkursach i festiwalach, których byliście laureatami – opowiedzcie o nich.

Adam: Pierwszy konkurs, na którym zdobyliśmy nagrodę to był festiwal Góra Rocka.

Zbyszek: To była nasz pierwszy festiwal, na którym zagraliśmy w nowym składzie.

Adam: To nie był jeszcze wykrystalizowany skład, ale na pewno pierwszy festiwal, na którym coś osiągnęliśmy. Później zagraliśmy na Unique Rock Festival, gdzie wygraliśmy jedną z głównych nagród, którą były cztery dni studia nagraniowego, już zresztą dawno wykorzystane na nagranie następnego materiału. Od tamtej pory koncentrujemy swoje działania już na promocji płyty.

Zbyszek: Dzięki temu drugiemu festiwalowi druga płyta już praktycznie leży gotowa do wydania kiedy tylko przyjdzie nam to do głowy.

Funky Tank

Płyta wydana, promocja w toku – jakie więc macie plany na nadchodzące wakacje? Basen, drinki z palemką i śledzenie list przebojów?

Adam: Oczywiście wszystkie z wymienionych rzeczy będziemy robić, a poza tym skupiamy się na tym, by promocja była jak najlepsza biorąc pod uwagę nasze możliwości. Dziękujemy tu ludziom, którzy nam pomagają, bo bez nich nic nie udałoby się zrobić. Mamy nadzieję, że coś tą płyta zamieszamy.

Zbyszek: Basen, drinki z palemką i śledzenie list przebojów pewnie też będzie, ale przede wszystkim szykuje się najbardziej pracowity okres w naszej działalności, bo będą wywiady, promocja – nie tylko liczenie na kogoś, ale również bieganie za tym samemu, poznawanie ludzi, wysyłka płyt, wysyłka informacji o zespole, docieranie do różnych, niekoniecznie typowych form promocji. Kombinujemy jak możemy, chcemy, żeby o tej płycie było jak najgłośniej i żeby jak największa rzesza ludzi ją usłyszała. Myślę, że naprawdę warto, tym bardziej że pracowaliśmy nad nią tyle czasu, że teraz zależy nam na tym, aby ludzie ją poznali.

Dzięki ogromne za rozmowę i życzę Wam pierwszych miejsc na każdej liście przebojów w kraju i za granicą.

Zbyszek: Dziękujemy bardzo, pozdrawiamy serdecznie, bądźcie z nami, słuchajcie i oglądajcie nas.

Anna Jankowiak

Oficjalna strona zespołu Funky Tank
Oficjalny profil Facebook
Teledysk do utworu „A gdyby tak – piosenka o Warszawie

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.