Lacrimosa, Anekdoten, Dungen, Agusa i Hipgnosis na Ino-Rock 2016

Ino-Rock Festival to cykliczna impreza, która po raz pierwszy odbyła się w 2008 roku z inicjatywy Kujawskiego Centrum Kultury i muzyków z grupy Quidam, przy znaczącym wsparciu (i poparciu) Prezydenta Miasta Inowrocławia. Od 2009 współorganizatorem festiwalu jest Wydawnictwo „Rock-Serwis”. Koncerty festiwalowe odbywają się w Teatrze Letnim w samym sercu Parku Solankowego. Do udziału w festiwalu zapraszani są wykonawcy niekoniecznie zbieżni stylistycznie, jednak trafiający swoją twórczością do wrażliwych słuchaczy o otwartych umysłach. Obok uznanych gwiazd pojawiają się debiutanci i artyści niszowi.

Podczas dotychczasowych ośmiu edycji festiwalu, publiczność miała okazję podziwiać w akcji następujących wykonawców: Steve Hackett Band, Fish, Hawkwind, Focus, Anathema, Brendan Perry, Riverside, Tim Bowness, IQ, Pain Of Salvation, Motorpsycho, Mostly Autumn, Anglagard, Ozric Tentacles, Nino Katamadze & Insight, Nosound, Airbag, Gazpacho, Haken, The Pineapple Thief, Soen, Wolf People, Quidam, Indukti, Lizard, Tune, Believe, Millenium, Osada Vida, After, Votum, Soma White, State Urge, Lebowski i hipiersoniK.  

 

27 sierpnia 2016       Teatr Letni        INOWROCŁAW     start – godz. 16:30

 

Ceny biletów: 149,00zł (do 30.06.2016) // 159,00zł (od 1.07.2016)
Sprzedaż biletów: bilety będą dostępne na www.rockserwis.pl (bilety kolekcjonerskie) oraz w salonach EMPiK, Media Markt i Saturn, punktach sprzedaży TicketproEventim na terenie całego kraju. W Inowrocławiu – w sklepie muzycznym Forte oraz w Kujawskim Centrum Kultury.

   

Wystąpią:

LACRIMOSA

Główną gwiazdą tegorocznej edycji festiwalu będzie zespół, który ukochał i wylansował w Polsce Tomek Beksiński. Już 7 października na ekrany wejdzie film o Nim i Jego rodzicach („Ostatnia rodzina” z Dawidem Ogrodnikiem w roli Tomka). Zespól przyleci specjalnie na koncert w Polsce i zagra w XXV-rocznicę istnienia.

„O dniu jęku, o dniu szlochu, kiedy z popielnego prochu, człowiek winny na sąd stanie” – Mozart, ten niegrzeczny Mozart, tak uwielbiany Mozart z filmu Formana wpłynął na młodego Tilo Wolffa. Urodzony we Frankfurcie nad Menem Wolff już od najmłodszych lat interesował się muzyką (brał lekcje gry na fortepianie, trąbce, oboju, skrzypcach i innych instrumentach), poezją i szeroko rozumianymi sztukami performatywnymi. Powołana w 1990 roku do życia Lacrimosa od ponad ćwierćwiecza zachwyca muzyczną wyobraźnią, nutami, które potrafią oczarować wrażliwych miłośników niebagatelnych dźwięków. Teatralny rozmach, wyborne partie smyczków i jedyna w swoim rodzaju maniera wokalna Tilo. Lacrimosa to też wolność tworzenia, niezależność od wielkich wytwórni i zrzeszona wokół zespołu prawdziwa społeczność. To prawdziwe, szczere muzyczne zjawisko – a nie produkt prosto z excelowych tabelek wytwórnianych „białych kołnierzyków”.

Znakiem rozpoznawczym Lacrimosy są również bardzo charakterystyczne, utrzymane w czarno-białej stylistyce okładki płyt projektu Stelia Diamantopoulosa. Pojawiająca się na okładkach postać arlekina to swoisty hołd złożony przez Wolffa Charlesowi Chaplinowi. „Clown, włóczęga to symbol, humorystyczna prezentacja muzyki. Stanowi jej część, jest w środku wszystkich tych uczuć, które ujawniają się w muzyce Lacrimosy”.

Wszystkie albumy studyjne i wydawnictwa koncertowe Lacrimosy wydawane są przez niezależne, należące do zespołu, wydawnictwo Hall of Sermon. „Ubierają ich, nakazują, jak się zachowywać i co jest najgorsze, sterują muzyką. Utrata wolności twórczej byłaby dla mnie najbardziej przerażająca, dlatego zrezygnowałem z tej drogi” – tak o genezie „pracy na swoim” i wolności artystycznej opowiadał w jednym z wywiadów frontman Lacrimosy.

Jaka jest muzyka Lacrimosy? Oddajmy głos Tilowi: „W moim odczuciu działam poza nurtami. A ponieważ moja muzyka płynie z serca, nie z umysłu, można pewnie mówić o jej uduchowieniu, o tym, że stała się bardziej uduchowiona niż gotycka”. Owe, cytując wieszcza „czucie i wiara”, umiejętność komponowania, muzyczna wyobraźnia, kreatywność i specyficzna „mroczność” to znaki rozpoznawcze niemiecko-szwajcarskiego zespołu. Od wydanego w 1991 roku debiutanckiego albumu „Angst”, aż po najnowsze wydawnictwo „Hoffnung”, Lacrimosa zachwyca.

W roku 1994 do zespołu dołączyła fińska wokalistka i instrumentalistka Anne Nurmi, współzałożycielka grupy muzycznej Two Witches (grupa supportowała Lacrimosę podczas trasy koncertowej promującej płytę „Satura”). „Kiedy zobaczyłem Anne na scenie, jej ekspresja, sposób, w jaki śpiewając wyrażała swe uczucia, bardzo mnie zafascynował. A ponieważ i tak od dawna szukałem wokalistki, spytałem ją, czy nie chciałaby do mnie dołączyć”. Nurmi z Wolffem to trzon Lacrimosy uzupełniany przez muzyków sesyjnych.

Sentyment Tilo Wolffa do muzyki klasycznej słychać na wydanej w 1999 roku znakomitej płycie „Elodia”, do której nagrania Wolff zaprosił London Symphony Orchestra, jedną z najlepszych orkiestr symfonicznych na świecie, solistów Staatsoper Hamburg oraz chórzystów z The Rosenberg Ensemble. Nagrana w słynnych Abbey Road Studios płyta to dla wielu opus magnum zespołu. Zrealizowana z wręcz barokowym rozmachem (w nagraniach wzięło udział ponad 180 osób) opowieść o umierającej, gasnącej miłości i żarliwej wierze w jej odrodzenie zachwyca, jest dziełem kompletnym. Muzycznie wysmakowana, pełna znakomitych orkiestracji, a jednocześnie „nośna i przystępna” płyta była największym sukcesem komercyjnym zespołu. Po wydaniu w 2003 roku albumu „Echos”, Lacrimosa zawiesiła działalność, a Tilo Wolff założył poboczny projekt Snakeskin (na koncie zespołu znajdują się dwie płyty).

W 2010 roku Lacrimosa uczciła 20-lecie pracy artystycznej dwupłytowym wydawnictwem „Schattenspiel”. Rok 2015 przyniósł fanom Lacrimosy kolejną płytę „Hoffnung”.
Najromantyczniejszy koncert roku? Kiedy już ciemności zawładną Teatrem Letnim w Inowrocławiu, nam pozostanie jedynie zanurzenie się w dźwiękach. W konfrontacji z taką muzyką słuchacz jest nieustannie atakowany przez sprzeczne emocje, a w tym niepowtarzalnym przeżyciu towarzyszy mu przejmujący śpiew Tilo Wolffa i Anne Nurmi. Bo przecież Lacrimosa to zespół inny niż wszystkie.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *